niedziela, 30 czerwca 2013

Epilog


Każdy z nas boi się śmierci. Nikt nie wie jak wygląda, czego od nas oczekuje, jakie uczucie towarzyszy człowiekowi gdy stoi na skraju tamtego świata, skąd nie ma powrotu. Może być to ulga, która przychodzi po długim cierpieniu, może strach przed czymś nieznanym. Lecz kiedy odchodzi ktoś wyjątkowy, bliski sercu, zauważamy ile dla nas znaczył. Jej słodki śmiech, zapach. Przenikliwe spojrzenie, błyszczące z zachwytu szmaragdowe oczy. Te wszystkie rzeczy, które tak w niej kochał.

Ból po stracie zmienia ludzi. Wiele pytań ciśnie się na myśl, na które nigdy nie poznamy odpowiedzi. Kompletna pustka, wypełniająca całe wnętrze jest nie do zniesienia. Odłamki serca wbijające się w brzuch, powodują skurcz, gorzkie łzy zaciskają gardło, które nie może wydobyć stłumionego krzyku. Czemu odchodzimy? Dlaczego tak szybko? Dlaczego Ona? Ta, która miała przed sobą całe życie…

- Ed? – szepnęła.
- Tak skarbie? – oparł się łokciem o szpitalne łóżko, chwycił jej szczupłą dłoń.
- Obiecaj mi coś. – uniosła zmęczony wzrok na rudzielca, a w je szmaragdowych oczach pojawił się błysk tęsknoty. Suche, spękane wargi poruszały się powoli, z trudem próbując wypowiedzieć pojedyncze słowa.
- Cicho. Już dobrze.
Delikatnym ruchem dotknął bladego policzka dziewczyny. Była krucha, aż nazbyt i bał się, by jej nie uszkodzić. Wyglądała jak śliczna, porcelanowa laleczka, o cerze białej jak śnieg. Malutkie żyłki okalały jej dekolt. Uwydatnione kości policzkowe oraz obojczyki podkreślały, jak ciężki był jej stan. Ale w nim tliła się nadzieja.
- Chcę, żebyś napisał dla mnie piosenkę, tylko dla mnie… na pożegnanie. – zamknęła usta.
Perliste łzy napełniły jej oczy. Spływały po twarzy, kończąc na poduszce, zostawiały mokre plamki
- Obiecuję Eline. Kocham Cię.  Zawsze będę.
- Kocham Cię. – szepnęła.
Sine powieki opadły bezwiednie.


Missing you
Is all that needs to be said
More than blue
The words inside my head
And I know that you're gone
Goodbye


Tęsknie za Tobą
To wszystko, co powinno być powiedziane.
Bardziej niż smutne
Są słowa w mojej głowie.
Wszystko co wiem to to, że odeszłaś
Żegnaj.
~IN MEMORY~



Wspomnienie tamtego dnia napełniało go żalem. Ale był silny, nie stracił kontroli. Dla niej. Stał na moście. Przyglądał się łabędziom. Jak kiedyś z Eline. Ponad nim rozpościerał się zabytkowy Londyn.
Pożegnania nigdy nie są łatwe. Są najtrudniejsze ze względu na towarzyszące im emocje. Musiał pozwolić jej odejść. Życzyła mu szczęścia, lecz nie brał go pod uwagę. Żył z dnia na dzień. Pragnęła by mu się udało. Wydał kolejny album. Każdą swoją piosenkę dedykował jej. Każda z nich była wyjątkowa, taka jaka była Eline. Każda z nich zawierała tłumione uczucia, słowa płynące z jego serca tworzyły osobisty hołd ku jej pamięci, jej biednej, małej duszyczki. Bo kochał ją do końca.
Ujął w palce srebrną kłódeczkę. Dreszcz przeszył jego ciało. Spojrzał z tęsknotą na wygrawerowane słowa.

Ed + Eline
Always & Forever


- Zawsze i na zawsze. – szepnął.
Ich tajemnica nabrała nowego znaczenia. Będą razem, bez względu na wszystko. Teraz nie ciałem, ale duchem i wspomnieniami, razem z Jego słodką Eline.

Odszedł, powoli znikając w gęstym tłumie. Delikatna mgła otulała Londyn, przypominając mu Jej włosy. Niebo płakało, zlepiając jego rudą czuprynę.


Kolejny dzień, kolejne życie
Mija tak jak ja
To nie jest skomplikowane

Kolejny umysł
Kolejna dusza
Kolejne ciało do zestarzenia się
To nie jest skomplikowane

Czy zastanawiałaś się kiedyś czy gwiazdy świecą dla ciebie?
Płynąć w dół
Jak jesienne liście
Teraz cicho
Zamknij swoje oczy przed snem
Jesteś mile stąd
A wczoraj byłaś tu ze mną

Kolejna łza
Kolejny płacz
Kolejne miejsce dla nas, by umrzeć
To nie jest skomplikowane

Kolejne życie, które idzie na marne
Kolejne światło zatracone z twojej twarzy
To skomplikowane

Czy to tylko cud, czy ptaki wciąż śpiewają dla ciebie?
Płynąć w dół
Jak jesienne liście
Teraz cicho
Zamknij swoje oczy przed snem
Jesteś mile stąd
A wczoraj byłaś tu ze mną

Oh, jak za Tobą tęsknię
Moja symfonia tworzy piosenkę, która cię niesie
Oh, jak za tobą tęsknię
Tęsknię za tobą i chciałbym, byś została
Czy można się dziwić, że gwiazdy świecą dla Ciebie?
Płynąć w dół
Jak jesienne liście
Teraz cicho
Zamknij swoje oczy przed snem
Jesteś mile stąd
A wczoraj byłaś tu ze mną

Płynąć w dół
Jak jesienne liście
Teraz cicho
Zamknij swoje oczy przed snem
Jesteś mile stąd
A wczoraj byłaś tu ze mną

Ooh oh, ooh oh
Ooh oh, ooh oh

Lądujemy 
Jak (boeing) siedem cztery siedem
Trzymaj się a będziemy żyć teraz na zawsze
~AUTUMN LEAVES~


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To już koniec :) Dziękuję wszystkim, którzy wytrwale czytali, za miłe komentarze i wgl. :> Może kiedyś coś jeszcze napisze i opublikuje dla Was... Mam nadzieję, że opowiadanie Wam się podobało i nie traktujecie go jako stratę czasu. 
Możecie mnie znaleźć na Twitterze: @1D_1D1D, napisać do mnie albo cokolwiek :)
ILY xx

3 komentarze:

  1. Jeśli masz ochotę zapraszam na bloga poświęconego wspaniałemu zespołowi One Direction http://me-carrots-and-one-direction.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże, zabił się?
    Ryczę :'(
    To było najgenialniejsze opowiadanie jakie miałam okazję przeczytać. Danger może się schować, nie wzbudził takich emocji, jak Ty i Twój blog. Jesteś genialna, dziękuję, że to napisałaś. :')
    @97Fallen_Angel

    OdpowiedzUsuń