poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rozdzial III


Śmiech dziewczyny rozniósł się po pokoju. Przypominał mu dzwoneczki , które poruszane przez wiatr wydają najwspanialsze dźwięki. Złożył na jej ustach słodki pocałunek powodując, że zarumieniła się. Jak za pierwszym razem. Uwielbiał ją taką, roześmianą, szczęśliwą, zabawną, troszkę nieśmiałą. Kochał bawić się jej złotymi lokami i patrzeć jak wracają do pierwotnego kształtu. Kochał patrzeć w bystre oczy, muskać delikatnie palcem jej policzek, na którym zostawał później różowy ślad. Kochał gdy zamykała oczy chcąc go pocałować, gdy poprawiała dłonią jego rudą czuprynę. Kochał jak uśmiecha się  przez łzy, nigdy z resztą nie chciał by była nieszczęśliwa. Lubił przyglądać się jej skupionej twarzy kiedy coś  robiła zaciskając wargi w cienką linię. Nie potrafił się długo na nią złościć, ona szybko mu wybaczała. Była podporą, okazywała wsparcie, czuwała nad jego duszą jak dobry anioł. Dała mu miłość.

Zwinnym ruchem sięgnęła po kubek z herbatą stojący na brzegu stolika. Podciągnęła nogi pod głowę uśmiechając się wesoło. Chłopak otworzył leżący przed nim pomarańczowy notes zamykany na kłódkę.
- Napisałem kolejną piosenkę. Dla ciebie. Chcesz posłuchać?
Pokiwała głową potwierdzając cichym „yhy”.


Settle down with me
Cover me up
Cuddle me in
Lie down with me
And hold me in your arms

And your heart's against my chest, your lips 
Pressed to my neck
I'm falling for your eyes, but they don't know me yet
And with a feeling I'll forget, I'm in love now

Kiss me like you wanna be loved
You wanna be loved
You wanna be loved
This feels like falling in love
Falling in love
We're falling in love

Ustatkuj się ze mną
Okryj mnie
Przytul mnie
Połóż się ze mną
I trzymaj mnie w swoich ramionach


Twoje serce na przeciwko mojej piersi, Twoje usta 
Przyciśnięte do mojej szyi
Zakochuję się w Twoich oczach, które jeszcze mnie nawet nie poznały
I z uczuciem zapomnę, jestem teraz zakochany

Pocałuj mnie tak, jakbyś chciała być kochana
Chciała być kochana
Chciała być kochana
To uczucie sprawia, że się zakochujemy
Zakochujemy się
Zakochujemy się w sobie
~KISS ME~
 


Delikatnie przysunęła się do niego kładąc głowę na jego ramieniu. Złożyła na jego ustach subtelny pocałunek.
- Kocham Cię. – wyszeptała do ucha.
Fala gorąca uderzyła w niego. Ich miłość była tak silna.  Powoli przysunął wargi do jej ust, czuł ciepły oddech na swojej skórze. Motyle w brzuchu Eline dały o sobie znać czyniąc jej zmysły bardziej wrażliwymi. Dotyk palców pozostawiał przyjemny dreszcz, wodził dłonią po placach dziewczyny czując jak mięknie w jego ramionach. Tak mało im było trzeba. Tak bardzo pragnął jej ciała, różowych, lekko rozchylonych ust. Rzęsy rzuciły cień na jej słodkie piegi, gdy zamknęła oczy. Wplotła swoje długie palce w jego włosy całując go zapamiętale, jakby każdy szczegół mógł się ulotnić w mgnieniu oka. Trzymała go mocno, by nie uciekł, nie zostawił, nie zranił. Była bezpieczna. Potrzebowała go tak bardzo. Jak tlenu. Jak studnia wody. Teraz już nic się nie liczyło, problemy nie miały znaczenia. Ich umysły złączyły się, ciała stały się jednością. Tylko On i Ona.

~~~

Odgłos puszystych kapci rozległ się w pokoju. Półprzytomna Eline szła do łazienki, szurając po podłodze. Ręce spuściła bezwładnie wzdłuż kremowego szlafroka ukrywając twarz w poszarpanych włosach. Po drodze zatrzymała się w kuchni rzucając spojrzenie na mężczyznę smażącego bekon na rozgrzanej patelni.
- Ciężka noc, hy? – spytał sięgając po drewnianą łopatkę. – Nie wyspałaś się?
Zdezorientowana dziewczyna rzuciła tylko krótkie „tak” i szybkim krokiem udała się do łazienki. Lustrzane odbicie mówiło wszystko. Podpuchnięte oczy nie były jednak wynikiem zmęczenia, tylko płaczu. Wczorajsza noc była dla niej najcięższa. Szlochanie do poduszki dawało ukojenie, na krótko. Mokre od łez oczy straciły blask, zaszły cienką warstwą mgły. Umysł bombardował ją milionem czarnych scenariuszy, które coraz częściej wydawały się straszną rzeczywistością. Złudzenia i omamy spowodowane strachem i cierpieniem coraz bardziej niszczyły jej psychikę. Przytłoczona wszystkim próbowała zapomnieć, lecz leki nie dawały wystarczającej ulgi. Jednego była pewna. Nie chciała, by z tego powodu ktoś również przeżywał ten horror. Ktoś czyli Ed. Chciała go przed wszystkim uchronić, by dalej mógł cieszyć się życiem. Dla niej wszystko dobiegało końca. Na to wspomnienie zachłysnęła się powietrzem, oczy zapiekły niemiłosiernie powodując by gorzkie łzy,  spływając po policzkach dały upust nagromadzonym emocjom.
Pukanie do drzwi przerwało głuchą ciszę.
- Tak?
- Wszystko ok?
- Yhy.
- Na pewno? Śniadanie już gotowe. W sumie, stygnie.
- Idę Ed. - odparła z teatralnym entuzjazmem.

Szybko, ale dokładnie przemyła twarz wodą, zakryła podkładem worki pod oczami i przybierając sztuczny uśmiech wyszła z łazienki. W środku jednak czuła ogromny ciężar. Cały czas kłamała.

4 komentarze:

  1. O. MÓJ. BOŻE! CUDOWNY!<3 Ta piosenka...
    I ten koniec ''Cały czas kłamała''
    Czekam na kolejny!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem cholernie ciekawa co też ona ukrywa przed Ed'em :) Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ygsjduirhciucbui *.* <3333
    PIOSENKA JEST CUDOWNA AŻ SIĘ ROZMARZYŁAM. <3333
    Robisz niesamowitą atmosferę!!!! <333

    OdpowiedzUsuń
  4. Ed śpiewający dla niej Kiss me. OMG. Thats so fucking perfekt!
    Dlaczego ona płacze? Co się stało? Na początku myślałam, że Ed wyjechał, a ona tęskni, a tu Ed jest na dole. Muszę dowiedzieć się co dalej <3

    OdpowiedzUsuń