wtorek, 11 czerwca 2013

Rozdzial I


Pił. Bardzo dużo. Nawet kwestia braku dachu nad głową nie dawała mu większego powodu do rzucenia nałogu. Jedynym czynnikiem utrzymującym go przy życiu była muzyka. To był jego świat. Uciekał w nim od problemów, od trudów codziennego życia, które i tak było już beznadziejnym bagnem. Nie liczyło się nic więcej.
Grał na gitarze siedząc na brudnym krawężniku londyńskiej uliczki. Setki mijanych ludzi, nie zwracających na niego uwagi, już nie raz przyczyniło się do porzucenia kariery grajka. Jednak ciągle wracał, by robić to, co kocha.
Dźwięk kilku monet uderzających o dno metalowej puszki sprawiło, że podniósł głowę. Naprzeciw niego stała młoda dziewczyna, która z wyraźną przyjemnością wsłuchiwała się w dźwięki starej gitary. Chłopak nadal grał, lecz teraz z większą chęcią, jakby posiadanie jednoosobowej widowni dodało mu pewności.

~~~
Wiatr muskał delikatnie rumiane policzki dziewczyny, pozostawiając na nich przyjemny chłód. Szli teraz ulicą, trzymając się za ręce. Głaskał kciukiem dłoń Eline, ona zaś zamyślona wpatrywała się w dal, z nadzieją że znajdzie tam odpowiedź na setki nurtujących ją pytań. Całą podróż umilał im widok zachodzącego słońca, rzucający pomarańczową poświatę na okoliczne kamienice. Chłopak nucił pod nosem ulubioną melodię nie spuszczając z oczu pięknej dziewczyny. Tak bardzo ją kochał.
~~~
Przychodziła do niego codziennie, by posłuchać melodii powstającej poprzez szarpanie strun przez jego zwinne palce. Czerpała z tego zajęcia radość, obserwowała geniusza rozwijającego się z dnia na dzień w swoim talencie. Usiadła  obok na krawężniku, naciągając lekką, kwiecistą sukienkę na kolana. Uśmiechnęła się nieznacznie, gdy spojrzał w jej stronę. Odwzajemnił szczerze uśmiech. Czuła jak oblewa się rumieńcem. Zawstydzona spuściła wzrok bawiąc się zapięciem małej torebki.
- Dlaczego tu przychodzisz?  - spytał z zaciekawieniem.
- Właściwie… właściwie to nie wiem. Po prostu czuję jak mnie tu przyciąga i jestem, choć nigdy tego nie planuję.
- W takim razie jestem zaszczycony. – dodał z zadowoleniem
- Jestem Eline. – powiedziała, wyciągając szczupłą dłoń przed siebie.
- Ed.
- Zagraj mi coś Ed. – poprosiła go ładnie, wywijając dolną wargę i spoglądając na niego swoimi wielkimi oczami.

I rozbrzmiały piękne dźwięki unoszące się w górę. Płynęły ponad domami dając ludziom szczęście. Przybierały kolor zachodzącego słońca, rozświetlając szarą rzeczywistość niczym niegasnący płomień. Czuła, że jej serce zaraz eksploduje wypełnione pozytywnymi uczuciami. Zamknęła oczy, doświadczając przez to jeszcze większej dawki emocji. Wzruszenie przeplatało się z podziwem, tęsknota w jego głosie sprawiała, że to wszystko było prawdziwe. Z płynących słów wyczytała wrażliwość, radość, cień zwątpienia i rozpaczy. Melodia przeszywała go na wskroś. Oddawał temu całe swoje serce.
Wtedy już wiedziała, że to wyjątkowy człowiek.



This is start of something beautiful
This is start of something new
You are the one who'd make me loose it all
You are the start of something new, ooh



And I'll throw it all away
And wath you fall into my arms again
And I'll throw it all away
Watch you fall, now

You are the earth that I will stand upon
You are the words that I will sing…



To początek czegoś pięknego
To początek czegoś nowego
Jesteś tą, która mogłaby sprawić, że to wszystko stracę
Jesteś początkiem czegoś nowego, ooch

I wyrzucę to wszystko
I będę patrzeć, jak wpadasz znowu w moje ramiona
I wyrzucę to wszystko
Patrząc jak wpadasz, teraz

Jesteś ziemią, na której stanę
Jesteś słowami, które zaśpiewam...
~THIS~



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I jak Wam się podoba? Mam nadzieję że chociaż troszeczkę :)
Jeśli przeczytaliście, to prosze, skomentujcie, bo to dla mnie bardzo ważne :>
Jeśli chcecie być informowani o kolejnych częściach piszcie nazwe tt w komentarzu, albo do mnie @1D_1D1D  xx

4 komentarze:

  1. Rozdział bardzo mi się podoba :) Fabuła jest ciekawa i taka... hm... romantyczna :) A ja naprawdę uwielbiam takie historie :) Na pewno będę tu zaglądać, ponieważ jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Ed'a i Eline.
    Co do Twojej gramatyki-bezbłędna. A jeśli chodzi o dobór słów... wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem :) Dawno nie czytałam czegoś równie delikatnego, a zarazem tak wciągającego. Podziwiam Cię.
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział. Kiedy się pojawi? Już nie mogę się doczekać :)
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awwww *_* Boże dziekuje xx skldaskjfhakj aż sie uśmiechnelam, bardzo sie ciesze że sie podoba :D co do następnego rozdziału... nie planowalam jeszcze kiedy sie pojawi... moze w weekend ale nie chce mówić dokładnie, bo potem sie zawiedziesz a ja nie wiem kiedy będe miala czas xx BIG LOVE <3

      Usuń
  2. Mi również bardzo się podoba. :) Gdy czytałam ten rozdział czułam się tak samo jak Eline gdy była z Ed'em również moją głowę wypełniały pozytywne uczucia i uśmiech na twarzy. To jest dość zabawne jak się sama przyłapuję gdy niekontrolowanie się uśmiecham podczas czytania. Jak już raz pisałam... PISZESZ GENIALNIE BOŻŻ. <333 *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezusku, to niesamowite! W końcu trafiłam na jakieś ambitne opowoadanie o Edzie! Nie mogę się doczekać, aż przeczytam resztę, ale myślę sobie: nie, najpierw muszę powiedzieć Ci, że jesteś genialna i Cię kocham!

    OdpowiedzUsuń